Rabbit (1986) sprawił, że Jeff Koons stał się najdroższym żyjącym artystą Timothy a. clary/afp/getty images

ponieważ wzrost w głównych gospodarkach świata zwalnia, handel sztuką ma nadzieję, że silne wyniki podczas jesiennego sezonu Aukcyjnego w Londynie, Paryżu, Nowym Jorku i Hongkongu panuje przekonanie, że „Markowi artyści” tacy jak Warhol, Basquiat, Richter, Koons i Bacon są pozłacanymi aktywami.

„Blue chip”, „investment grade”, „bank-able”—jest lista znanych artystów, których prace mają reputację za to, że przynoszą solidne, czasem stratosferyczne zyski swoim właścicielom.

w sierpniu Francuska Baza wyników aukcji Artprice opublikowała półroczny raport na temat globalnego rynku sztuki. Jego indeks pokazuje ogólny wzrost cen o 5%, z 16% wzrostem dla indeksu artprice100″ blue-chip „artystów” przeznaczonych dla finansistów i inwestorów”, który uruchomił w ubiegłym roku. „W związku z tym, że sektor bankowy działa w warunkach ujemnych lub niemal zerowych stóp procentowych”, najnowsze zwroty z inwestycji art miały” zwiększyć dynamikę ekspansji rynku”, czytamy w raporcie.

ale podczas gdy wolumen 262,300 transakcji aukcyjnych dzieł sztuki w pierwszej połowie 2019 r.był mniej więcej taki sam jak w analogicznym okresie ubiegłego roku, łączna sprzedaż o wartości 7 mld USD spadła o 17,4%.

czy inwestorzy powinni więc inwestować swoje pieniądze w sztukę, szczególnie markową amerykańską i Europejską sztukę współczesną, jako aktywa blue chip, które mogą „przetrwać spadki i działać z zyskiem w obliczu niekorzystnych warunków ekonomicznych”?

to trudna decyzja. Artprice, podobnie jak Mei Moses i inne indeksy rynku sztuki, wykorzystuje metodologię „repeat sales” do śledzenia cen dzieł sprzedanych i odsprzedanych na aukcji. Ale aukcje sztuki zazwyczaj nie sprzedają między 10% a 30% swoich partii,a niesprzedane nie są uwzględniane w postaciach Artprice lub Mei Moses. Nie są również wysokie opłaty pobierane przez domy aukcyjne zarówno od kupujących, jak i sprzedających udanych partii, szczególnie przy niższych wartościach. Łączne opłaty mogą wynieść ponad 30% opublikowanej ceny, znacznie zmniejszając zyski z inwestycji.

myślenie podręcznikowe

„pojęcie” blue chip „ma ważność, ponieważ oznacza ugruntowaną sztukę historyczną i artystów o najwyższej jakości estetycznej, którzy są jednocześnie uważani za wiarygodną długoterminową inwestycję”, mówi Todd Levin, nowojorski doradca ds. sztuki. Dodaje, że blue-chip art jest mniej niestabilny, ponieważ ma status instytucjonalny. Jest to myślenie podręcznikowe na rynku sztuki i stanowi źródło porad udzielanych bogatym nowym inwestorom.

ale Christine Bourron, założycielka Pi-eX, londyńskiego domu analityków aukcyjnych, nie zgadza się. Uważa, że blue chip nie ma zastosowania na rynku sztuki. „Dzieła sztuki nie płacą dywidendy. Wręcz przeciwnie, kosztują znaczne pieniądze, aby utrzymać”, mówi. „Zamiast stałego wzrostu wartości, wartość dzieł sztuki ma tendencję do znacznego zróżnicowania, nawet w przypadku niektórych z najlepszych znanych artystów.”

Weźmy Christophera Woola, amerykańskiego artystę reprezentowanego na większości dużych targów i aukcji. Około 70 milionów dolarów jego prac sprzedanych na aukcji w 2018 roku, co plasuje go na 24 miejscu w rankingu Artprice100, który ignoruje to, co indeks określa jako „najbardziej niestabilnych artystów (najbardziej narażonych na wpływ mody i spekulacji na ceny)”. Jednak ceny Aukcyjne wełny spadły o 9,6% w 2018 r., a badania Pi-eX pokazują, że w pierwszej połowie tego roku obraz Wełniany, który nie był gwarantowany przez stronę trzecią, miałby 50% szans na nie Sprzedaż.

jeśli chodzi o inwestycje, artyści nie są blue chips, to są żetony hazardowe

w maju w Sotheby 's W Nowym Jorku, John Sayegh-Belchatowski był podobno właścicielem wool’ S 1990 Word painting FOOL, który sprzedał za niską cenę 14 milionów dolarów. Francuski kolekcjoner-Trader kupił pracę na aukcji w 2014 roku za 14,2 mln USD, więc sprzedał ze stratą. Jednak wełna była wśród 32% partii na majowych aukcjach Sotheby 's, Christie’ s i Phillips evening contemporary, które z pewnością miały się sprzedać, ponieważ były objęte gwarancjami stron trzecich, według Pi-eX.

„rynek sztuki jest niezwykle niestabilny” – mówi Bourron. „Nieodwołalne oferty tłumią zmienność, przekształcając potencjalne wykupy w udaną sprzedaż.”Dodaje, że gwarancje osób trzecich” mogą mieć duże znaczenie i sprawiać wrażenie, że artysta jest blue chip”.

w maju Jeff Koons stał się najdroższym żyjącym artystą, gdy jego rzeźba królika z 1986 roku została sprzedana za 91,1 mln USD. jednak dane Artprice ujawniają, że 100 USD zainwestowane w dzieło Koonsa w 2000 roku będzie teraz warte 54 USD—ceny Aukcyjne dla Artysty spadły o 21% w 2018 roku.

nie ma czegoś takiego jak bez ryzyka

„niektórzy artyści zyskali wysoką i Solidną reputację, a to dlatego, że cena ich prac odzwierciedla to”, mówi Fatima Maleki, Londyńska kolekcjonerka i mecenas Muzeum. „Wszelkie wyobrażenia, że nabycie dzieł sztuki może być z tego powodu prowadzone bez ryzyka, są moim zdaniem błędne.”W lutym 2016 roku tuż przed aukcją Sotheby’ s wycofano, bez wyjaśnienia, abstrakt należący do Maleki Gerharda Richtera, szacowany na 14-20 mln funtów.

z powodu opuszczenia przez Wielką Brytanię UE 31 października, kolekcjonerzy są przewidywalnie niechętni wprowadzaniu przesyłek o wysokiej wartości na współczesne aukcje, które zbiegają się z targami Frieze London. Christie 's oferuje jednak samodzielną sprzedaż dzieł z kolekcji brytyjskiego biznesmena Jeremy’ ego Lancastera, który zmarł w kwietniu. Lancaster kupił prace kanadyjskiego artysty Philipa Gustona z londyńskiej galerii Waddington w latach 80. i 90. Guston stał się 47. najlepiej sprzedającym się artystą Artprice na aukcji w 2017 roku, roku jego wielkiej retrospektywy w Galerii Accademia w Wenecji.

w 1993 roku Guston 's Language I (1973), szacowany na 200 000-250 000 dolarów, nie sprzedał się na wyprzedaży Sotheby’ s day. Dwa lata później Lancaster kupił go od Waddingtona. Od tego czasu Guston został okrzyknięty niedocenianym bohaterem amerykańskiej powojennej figuracji. To, co było jednodniową aukcją w 1993 roku, zostanie zaoferowane na wieczornej wyprzedaży Christie ’ s W tym miesiącu z niską ceną 1,5 mln funtów.

„najlepszą inwestycją będzie pozyskanie wiodącego artysty jego pokolenia, gdy artysta jest młody i utrzymanie dzieła przez długi, długi czas”, mówi Danny Goldberg, Australijski kolekcjoner amerykańskiej sztuki wschodzącej. Dodaje, że takie ” przejęcie prawdopodobnie było fuksem, ale wszyscy potrzebujemy trochę szczęścia w naszej podróży!”

Lancaster może nie miał okazji ani przeczucia, aby kupić Gustona—a nawet Richtera—kiedy artyści byli młodzi, ale ta ewentualna niespodzianka dla jego spadkobierców nadal podkreśla punkt Goldberga: jeśli chodzi o inwestycje, artyści nie są blue chipami, są żetonami hazardowymi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.